A tak wyglądała moja lalka po przybyciu do mnie. Lekko brudna i pokudłacowa i z przygryzionymi paluchami.
Lalka zachowała spodnie w których przybyła i dostała bluzeczkę od picture pocket, adidasy i złote kolczyki. Dostała również fryzurę podobną do oryginalnej i prezentuje się całkiem sympatycznie, również u uwagi na śliczną, naturalną buźkę. Ma jako pierwsza i jak na razie, jedyna lalka w kolekcji mold mackie. Ma zielone oczy i makijaż ograniczający się do różowego błyszczyku na ustach. Poniżej - sesja:





Super ją odnowiłaś ;). Bardzo mi się podoba ;D
OdpowiedzUsuńwiesz co dobre :)) Ładna robota!
OdpowiedzUsuńHello from Spain: I love Barbie. Very good job. Keep in touch.
OdpowiedzUsuńMam te koszulkę.Lalka jak nowa :D
OdpowiedzUsuńWika ;*