I jest. I to od tej samej sprzedającej. Szkoda tylko, że druga blondyna. Ta była, można powiedzieć, w lepszym stanie, bo posiada oryginalne kolczyki i pierścionek. Grzywkę też dłuższą. Więc mam teraz bliźniaczki, średnio podobne, bo zupełnie inaczej je wystylizowałam. Poniżej porównanie włosów pierwszej totally(po prawo) po zabiegach i drugiej przed zabiegami.
A tu od przodu. Chociaż miała dłuższą grzywkę, to była cała umorusana i zlepiona lakierem do paznokci. Przybyła ubrana w sukienkę, która cała się darła i po próbie przymierzenia poszły kolejne szwy. Więc na razie kiecunia właścicielki nie znajdzie.
Lalka dostała standardowe zabiegi na włosy, włącznie z czesaniem na mokro, kiedy wyszła jej 7(!) szczotek kudłów. Zamiast karbowania dostała proste włoski, które związałam w kucyk, bo tak lalce było bardziej do twarzy. Grzywka była przerzedzona i wycięta z boku. Ubranko dostała po prezentowanej ostatnio laleczce tylko, że spodnie ze skarpetami zmieniły się w rybaczki. I duuuuużo zdjęć:






















I na koniec małe porównanie obu lalek. Pa lewej karbowane włosy pierwszej, po lewo proste dzisiejszej.

Oprócz innej fryzury i biżuterii różnią się również oczyma. Pierwsza, po prawo ma oczy namalowane wyraźnie grubszą kreską, przez co oczy wydają się większe. Nie wiem która wersja oczu jest popularniejsza, ale obie mi się podobają.
